Jak Badacze stają się Konspiratorami?

Podczas tworzenia postaci gracze powinni odpowiedzieć krótko na dwa ważne pytania dotyczące ich postaci. Mianowicie: co zmusiło ich do działania, do tego, by wyrwać się z codziennego życia, z utartych zwyczajów? I czego tak naprawdę szukają? 

To, co sprawiło, że wyszli z domu, to punkt startowy dla ich postaci. Czy to była mobilizacja, na którą nie dotarli, bo nastąpiła klęska wrześniowa? Czy ich wieś lub miasto zostały zaatakowane i musieli uciekać, czy może ich dom został zagrożony i musieli wyjść go bronić lub sprawić, by znów nic mu nie zagrażało? Mogą mieć wspólne doświadczenie, które ich łączy, bo przeżyli lub mają podobny powód do działania. Nie musi być to tragiczna historia, gdzie Niemcy zabili im całą rodzinę i podpalili dom, a raczej punkt zwrotny, który sprawił, że wzięli sprawy w swoje ręce i zostali Konspiratorami. 

To, czego szukają, to ich osobista motywacja. Jest to bardzo ważna kwestia, bo pokazuje dążenia postaci. Czy chce odnaleźć rodzinę, czy zemścić się, czy może zapisać się w historii? Tutaj również może istnieć wspólnota interesów, bo gracze mogą się umówić, że wszyscy np. grają ludźmi ze spalonych wsi, z tego samego centrum mobilizacyjnego albo że chcą przede wszystkim przeżyć, a dopiero później martwić się o przyszłość. Pomoże to Strażnikowi w tworzeniu scenariuszy, a nie będzie tak skomplikowane, by o tym zapomnieć. To dwa zdania dla każdej postaci, tworzące podwaliny dla całej fabuły wraz z główną osobistą motywacją postaci. Ta również może być elementem łączącym, jeśli gracze zdecydują się na podobne doświadczenia i pobudki do działania.

Dobrym przykładem takiego wprowadzającego, a jednocześnie jednostrzałowego scenariusza jest Noc zagłady (dostępny za darmo do pobrania tutaj), gdzie Konspiratorzy są mieszkańcami niewielkiej miejscowości (punkt startowy), a dopiero niesamowite wydarzenia powodują, że muszą połączyć siły, aby przeciwstawić się pradawnemu złu (motywacja: ochrona własnego domu). Wspólne pochodzenie pozwala szybko zebrać postacie razem, a zagrożenie ze strony Niemców oraz nieziemskich mocy powoduje, że muszą działać wspólnie, tworząc podwaliny przyszłej komórki konspiracyjnej. Jeżeli Konspiratorzy przeżyją scenariusz, będą mieli silną motywację do dalszego wspólnego działania. Razem stawili czoła czemuś nadnaturalnemu, co powoduje, że mogą zacząć zastanawiać się, czy nie istnieje więcej podobnych zagrożeń. Do tego pokazali, że w grupie mogą przeciwstawić się także okupantowi, co może motywować ich do podjęcia działań w ramach Państwa Podziemnego.

Konstruując własny scenariusz początkowy, Strażnik może skorzystać ze wspólnego pochodzenia przyszłych Konspiratorów. Mogli się spotkać w schronie podczas wojny obronnej we wrześniu 1939 roku, a później widywać się na ulicach miasta. Mogli wspólnie uciec z łapanki lub zostać odbici z transportu więźniów przez partyzantów. Może łączyć ich wspólne przeszeregowanie do przymusowych prac na rzecz okupanta, wspólna praca lub coś tak prowizorycznego, jak odwiedzana codziennie piekarnia, gdzie godzinami wyczekują na choćby bochenek chleba. Warto pomyśleć też o przesiedleniach (zwalnianie mieszkań na rzecz niemieckich urzędników, oficerów, volksdeutschów) – czy bohaterowie lub ich rodziny zostali nimi objęci? Nawet rzucone ukradkowe spojrzenie lub uwaga, gdy Niemcy katują jakiegoś Bogu ducha winnego człowieka, może być przyczynkiem do zjednoczenia sił w walce z okupantem.

Drugim elementem scalającym komórkę konspiracyjną jest wspólne spotkanie z czymś nieznanym. To pierwsze doświadczenie buduje zazwyczaj zręby pod styl działania. Czy walczyli otwarcie (bo stawiają na walkę), czy próbowali poznać zagrożenie (podejście naukowe), czy też tylko obserwowali, by na przyszłość wiedzieć, czego unikać (przeżyć za wszelką cenę)?

Tutaj też mogą ustalić swój zakres wrażliwości na krzywdę. Jak reagują na wezwania od niewinnych? Może zdesperowane siostry zakonne poprosiły zaprzyjaźnione osoby o pomoc w wyjaśnieniu zaginięć dzieci z lokalnego sierocińca? Czy zrobili to chętnie, czy chcą czegoś w zamian? Jest wojna i czasem ludzie stają się nieczuli. Może pośród pól i łąk przemykają dziwne, podobne ludziom, ale zdecydowanie groźniejsze istoty, które trzeba odegnać lub powstrzymać, zanim będą stanowiły zagrożenie dla wsi lub miasteczka? Być może w miejskich kanałach, gdzie ciągle ukrywają się dziesiątki przerażonych ludzi, szerzy się dziwna, nienaturalna wręcz choroba? To może być cokolwiek, co pokaże przyszłym Konspiratorom, że poza zagrożeniem ze strony okupanta, istnieje jeszcze jakieś dodatkowe, o charakterze nadnaturalnym. Wspólne stawienie czoła czemuś takiemu jednoczy podobnie, jeśli nie bardziej, jak otarcie się o śmierć z rąk Niemców. Określi też nastawienie samych graczy do altruizmu, gotowość do poświęceń i ich podejście do prozy życia podczas wojny, gdzie nie zawsze chce się ginąć. W Zewie Cthulhu gra się zazwyczaj postacią altruistyczną, która walczy za ludzkość. W warunkach wojennych, szczególnie jeśli historia postaci będzie dramatyczna, może się pojawić nadmierny pragmatyzm. Trzeba liczyć się z tym, że nie wszyscy Konspiratorzy będą bohaterami przez wielkie B.