- Przedsprzedaże
- Nowości
- Promocje
- RPG dla początkujących
- Gry RPG
- Zew Cthulhu
- Delta Green
- Blade Runner
- Fabula Ultima
- Cyberpunk RED
- Jedyny Pierścień
- Władca Pierścieni 5E
- Brindlewood Bay
- Pendragon
- The Walking Dead
- Dragonbane
- Vaesen. Mityczne istoty
- Tajemnice Pętli
- Trophy Dark
- Coriolis - Trzeci Horyzont
- Equestria - My Little Pony
- Smoczy Jeźdźcy
- Niezależne gry fabularne
- Darmowe PDF
- Zew Cthulhu PDF
- Pendragon PDF
- Cyberpunk RED PDF
- Jedyny Pierścień PDF
- Tajemnice Pętli PDF
- Vaesen. Mityczne Istoty PDF
- Miasto Mgły PDF
- Coriolis - Trzeci Horyzont PDF
- Mothership PDF
- Equestria - My Little Pony PDF
- Fabula Ultima PDF
- Opowieści Baśniomistrza PDF
- Brindlewood Bay PDF
- Blade Runner PDF
- Delta Green PDF
- Dragonbane PDF
- Lone Wolf PDF
- Somorra PDF
- RPG dla dzieci
- Kości do RPG i akcesoria
- Akcesoria RPG
- Zew Cthulhu - Kości
- Jedyny Pierścień - Kości
- Tajemnice Pętli - Kości
- Cyberpunk RED - Kości
- Blade Runner - kości
- Zestaw 11 kości do Dungeons & Dragons
- Abyss
- Brokatowe
- Dwukolorowe
- Galaktyczne
- Jumbo
- Kryształowe
- Matowe
- Mini
- Perłowe
- Święcące w ciemności
- Tęczowe
- Zestawy k6
- Zestawy k10
- Kości k100
- Kości k20
- Kocie Kości
- Gry paragrafowe
- Gry planszowe
- RPG Angielskie
- Mörk Borg (ANG)
- Blade Runner (ANG)
- The Walking Dead Universe RPG (ANG)
- Dragonbane (ANG)
- Twilight: 2000 (ANG)
- Forbidden Lands (ANG)
- Coriolis (ANG)
- Symbaroum (ANG)
- Vaesen (ANG)
- Tales from the Loop (ANG)
- Ruins of Symbaroum 5E (ANG)
- The One Ring (ANG)
- The Lord Of The Rings™ (ANG)
- Indie & OSR RPG (ANG)
- Outgunned (ANG)
- Mutant Year Zero (ANG)
- Alien (ANG)
- Czym są gry fabularne (RPG)?
- Czym są gry paragrafowe?
- Nasze gry fabularne
- Poznaj Zew Cthulhu
- Poznaj Jedyny Pierścień
- Poznaj Coriolis - Trzeci Horyzont
- Poznaj Cyberpunk RED
- Poznaj Tajemnice Pętli
- Poznaj Miasto Mgły
- Poznaj Vaesen. Mityczne Istoty
- Poznaj Opowieści Baśniomistrza
- Poznaj Brindlewood Bay
- Poznaj Fabulę Ultimę
- Czym jest Munchkn?
- Poznaj Pendragona
- Poznaj Deltę Green
- Poznaj Trophy
- Poznaj Władcę Pierścieni RPG
- Poznaj The Walking Dead RPG
- Poznaj Blade Runner RPG
- Poznaj Dragonbane
- Poznaj Lone Wolf
- Poznaj Cosmere
- Poznaj Cyberpunk: Edgerunners
- Poznaj Smoczych Jeźdźców
Przedwieczne Papierzyska
- Zew Cthulhu
- Zew Cthulhu black monk games lovecraft
Powrót do... przeszłości i tajemnic
Michał Sołtysiak w artykule opublikowanym w 2019 roku w Almanachu Strażników Tajemnic – Powrocie do R’lyeh, przygląda się jednej z najczęściek wykorzystywanych umiejętności w systemie Zew Cthulhu. Wyjaśnia co zrobić, by ta, prosta z pozoru, czynność, stała się bardziej ekscytująca i prowadziła do kolejnych ciekawych wątków.
Jak sprawić, by korzystanie z bibliotek było ekscytująco przerażające? Zapraszamy do lektury!
Jak sprawić, by korzystanie z bibliotek było ekscytująco przerażające?
Korzystanie z Bibliotek to podobno jedna z najważniejszych umiejętności Badaczy. Każdy, nawet bezdomny, ma jej na starcie aż 20%. Widać w świecie Badaczy z czytelnictwem w społeczeństwie jest lepiej niż w rzeczywistości. Choć może po prostu chodzi o to, że jeśli chcesz walczyć z Cthulhu, to musisz chcieć chodzić do biblioteki lub umieć szukać informacji na piśmie. Kimkolwiek byś był. Badacz musi czytać! Czytanie ma przyszłość i odbiera Poczytalność! Na tym przecież polega ta gra.
Problematyczne jest jednak to, że użycie tej umiejętności odbiega od definicji „czegoś ekscytującego”. To po prostu czynność dostarczająca informacji, zatem gracz deklaruje, że idzie szukać śladów w bibliotece, archiwum, muzeum, urzędzie itp. Potem rzuca kostkami, dowiaduje się, czego potrzebuje (jeśli odniósł sukces), albo uzyskuje pewność, że stracił czas, bo np. nie umie czytać w staroakadyjskim, a w tym języku był właściwy dokument lub księga. Tu nie ma prawdziwej akcji, nie ma pasjonującej fabuły, nie ma zwrotów i nagłych iluminacji. Po prostu się rzuca i pozyskuje się informacje lub nie. Każdy test to stracone cztery godziny czasu w świecie gry. Można rzucać maksymalnie dwa razy. Coś trzeba by z tym zrobić, nieprawdaż?
Biblioteka też lokacja!
Rozumiem, że to dziś niepopularne, ale na pewno każdy z nas był w bibliotece albo jakimś archiwum. Zasadniczo powinna być tam tablica z napisem „Uwaga! Tu są książki!”. To by ostrzegło wszystkich rozentuzjazmowanych miłośników „scrollowania” i pocierania palcem ekranów, że tutaj świat jest bardziej analogowy, bardziej dotykalny i mniej hałaśliwy niż ten na zewnątrz. Kurz, cisza i brzydcy, szarzy ludzie zaaferowani makulaturą. Świat dokumentów jest wyprany z kolorów. Czyż nie? Tylko że to też może mieć swój urok i powinien on być wykorzystany w grze.
Badacze wchodzą do biblioteki – i co dalej? Nie powinno być to tylko: „Szafki, katalogi, zasuszona bibliotekarka i rzućcie sobie na Korzystanie z Bibliotek. Cztery godziny później…”. Każda biblioteka, każde archiwum ma własny charakter. Wystarczy tylko przypomnieć sobie swoje wizyty i już mamy: na ścianach reprodukcje sztychów z Biblii, salka czytelni zanurzona w mroku, a w świetle zapalonych z rzadka lampek wirują drobiny kurzu. A może jest inaczej: wielka, wysoka sala oświetlona przez przepiękne witraże i wszędzie widać blask. Nawet sztukaterie błyszczą. Trzeba od razu jasno określić: czy to ciemna dziura z zakazaną literaturą trzymaną jak w więzieniu przez posępnych bibliotekarzy, przywodzących na myśl surowych mnichów, czy też świątynia wiedzy, gdzie niezliczeni pracownicy wręcz krążą z wózkami, jakby chcieli z książek budować murki przed czytelnikami?
Jak zawrzeć to w waszej grze? Potrzebne będą krótkie hasłowe opisy dla Strażnika: w Archiwum Miejskim Arkham mają wystawę pieczęci miejskich od czasu założenia miasta, razem z aktem zakupu ziemi od przedstawicieli plemienia Wampanoagów. A tam jak byk, znak Hastura. W bibliotece w Dunwich wystawa dziecięcych prac pod tytułem „Nasi Bohaterowie Wielkiej Wojny”. Kto się przyjrzy, zobaczy na kilku obrazkach atak gazowy i macki narysowane dziecięcymi kredkami. Nawet biuro Zarządu Budynków w Bostonie może mieć na ścianie mapę miasta z aktualizowanym na bieżąco stanem spalonych budynków i awarii gazu, które pociągnęły za sobą ofiary. Jakiś pracownik wbija tyle czarnych szpilek, ile osób zmarło. Zew Cthulhu to system o niesamowitościach w zwykłym świecie. Drobne „pasywne” elementy tła najlepiej budują atmosferę. Każde miejsce powinno mieć jeden ciekawy element – specjalnie dla podkręcenia atmosfery.
Czytelnicy też bohaterowie niezależni!
Warto pamiętać, że Badacze zazwyczaj nie będą w danym przybytku sami. Niech zobaczą entuzjastów genealogii, którzy z trudem mieszczą na stołach plansze swoich drzew genealogicznych, emerytowanych amatorów pamiętników wojskowych, elegancką rozmarzoną staruszkę, która, rozglądając się na boki, pochłania romanse z podobną do niej wnuczką, urzędników gonionych przez czas, bo muszą swoim pryncypałom przygotować jakiś raport. Biblioteka lub archiwum to idealne miejsce na sianie fałszywych wątków, bo gracze zawsze chwytają się jak brzytwy stwierdzeń „a tam ktoś na was patrzy…”. Nie rozumieją, że zazwyczaj wyglądają intrygująco, szukając nietuzinkowych informacji albo nakłaniając bibliotekarza lub archiwistę do pokazania im zbioru zastrzeżonego. Spójrz oczami wyobraźni na Badaczy i zastanów się, jak wyglądają w tym cichym i nobliwym przybytku.
Jeśli zaś są tutaj sami, to też trzeba wymyślić czemu. Przyszli, a tu pustki, bo noc nadchodzi, a może to biblioteka, obok której zdarzyły się ostatnio morderstwa. Niech przy czekaniu zobaczą notki w gazecie, że z zaułka obok wyciągnięto już trzecie ciało. Może chcą obejrzeć zakazane księgi, ale obsługa ma opory albo jest to nielegalne, więc zaproponowali spotkanie po godzinach. To nie jest miejsce podobne do lokacji służących „farmieniu”, jak w grach komputerowych. Fabularne uzasadnienie nie wymaga masy czasu, a jest kolejnym ozdobnikiem uplastyczniającym świat gry. Biblioteka lub archiwum może też być miejscem polowań na klientów, frajerów, naiwniaków albo nowicjuszy kultu. Ktoś może zaproponować Badaczom pomoc i już nie muszą rzucać. Ktoś poszuka za nich i da im znać. To oszczędzi im godzin przerzucania, ale będzie słono kosztować.
Pomyślcie: Badacze chcą zobaczyć tajemniczą księgę lub zapiski dotyczące dziwnej sprawy – jakichś okultystycznych zagadek. Ktoś to zauważa i od razu mamy pojawiającą się przed nimi wizytówkę Towarzystwa Siódmej Czakry lub Loży Pangeańskiej. Ktoś z nadmiernie wyłupiastymi oczami stara się przekonać Badaczy do spotkania, gdzie poznają prawdziwego znawcę, a „On chętnie podzieli się swą wiedzą”. Tak naprawdę łatwo pokazać bibliotekę lub archiwum jako mikroświat, gdzie, jeśli potrzebujesz czegoś zaskakującego, żeby podkreślić fantasmagoryczny świat gry, łatwo posadzić w narożniku dwóch staruszków grających w szachy, którzy przy bliższym przyjrzeniu okazują się ślepi, a grają w milczeniu. Można też pokazać zwykłość, gdy Badaczom będą przeszkadzać szkolne wycieczki, które mają lekcje o historii własnego kraju – z obowiązkowym harmidrem i przekrzykiwaniem się nauczycieli.
Badaczuuu siłaczuuu, czy ci nie żal czasu?
Pokażcie graczom, którzy zdecydowali się na postać obdarzoną przymiotami umysłowymi, że wszelkie miejsca, gdzie używają Korzystania z Bibliotek, stanowią idealne lokacje do odgrywania postaci. Podarujcie im dodatkową kość w testach, jeśli powołają się na swoją karierę naukową lub edukację i dobrze to uzasadnią. Doktor historii powinien mieć łatwiej w archiwum prasowym, jeśli np. wspomni, że „w swoim poszukiwaniu dokumentów o Nocy św. Bartłomieja w 1572 też przerył się przez podobny bajzel w regestach kancelarii królewskiej”. Tak naprawdę fajnie jest przy kreacji postaci określić, czym zajmuje się nasz Badacz-naukowiec i nakłonić go do korzystania z tego, choćby jako pretekstu do „wyłudzania” dodatkowej kostki.
W przypadku, gdy mamy do czynienia z byłym gangsterem, który czyta jedynie wyniki końskich gonitw na pobliskim torze, powinniśmy mu utrudnić zadanie. Nie radzi sobie z masą teczek w archiwum szpitalnym i powinniśmy mu to uświadomić. Można go wręcz odrobinę pomęczyć, twierdząc, że „poszedł pilnować intelektualistów i teraz tylko przeszkadza”. Zdroworozsądkowe modyfikowanie testów Korzystania z Bibliotek też może być narzędziem do budowania atmosfery na sesji. Pozwala uprzytomnić graczom, że Badacz funkcjonuje w jakimś kontekście i można sobie zrobić siłacza, ale nie ma co liczyć na pobłażliwość, gdy nagle nasz Johnny Majcher ma poradzić sobie z książkami. Im lepiej uda się uświadomić graczom, że ich postać ma funkcjonować w świecie gry w ramach nadanych jej cech i posiadanych przez nią umiejętności, tym łatwiej będzie się wszystkim zanurzyć w Zew Cthulhu i bawić się postaciami, a nie tylko naciągać braki w wydanych punktach za pomocą tupetu i spryciarstwa samego gracza.
Każdy test korzystania z bibliotek powinien być udany…
Jedno założenie na początek: każdy, ale to naprawdę każdy test Korzystania z Bibliotek powinien być udany ‒ w tym sensie, że dostarczy jakichś informacji ‒ tylko jego wynik nie zawsze będzie taki, jak by się chciało. Nie chodzi o to, żeby zawsze dawać Badaczom potrzebną wiedzę, bez względu na wynik testu. Chodzi raczej o fakt, że spędzili co najmniej cztery godziny w papierach i powinni czegoś się dowiedzieć, żeby nie kojarzyli tej umiejętności jako w zasadzie pozbawionej fabularnego znaczenia.
Nieudany test powinien sprawić, że znajdą np. potwierdzenie korupcji w miejskim magistracie, ślady nierozwiązanej zbrodni lub skandalu w archiwum prasowym, a w książkach chociażby trop jakiejś księgi mitów, która może teraz jest im zbędna, ale w przyszłości… kto wie?
Tutaj należy wspomnieć o dwóch możliwościach dotyczących samych testów. Pierwsza to uznanie, że na Korzystanie z Bibliotek zawsze rzuca Strażnik, żeby gracze nie zorientowali się, czy wiedza, jaką pozyskali, jest właściwa. To ma swoje zalety, bo wspomaga atmosferę paranoi i wrażenie niewiedzy, co jest szeroko stosowane w opowiadaniach ze świata mitów. Na dłuższą metę jest to jednak mało sympatyczne dla innych grających, bo testowanie umiejętności powinno być domeną graczy. To oni stworzyli sobie Badaczy i powinni móc sami za nich odpowiadać. Warto więc stosować te testy zamiennie, a testy robione przez Strażnika zostawić na chwilę, kiedy chcemy wywołać wrażenie niepewności. To działa na przykład przy bibliotece, gdzie nasi Badacze z miejsca są niechciani, albo przy przeszukiwaniu archiwum w dużym stresie (np. w trakcie włamania).
Gdy zaś sami „słabo” rzucają, to fajnie jest im podrzucić właśnie ślad innej książki, jakiejś lokalnej afery lub informację związaną z ich zawodem. To sprawi, że świat gry będzie bardziej „żywy” i plastyczny, bo poza Wielkim Spiskiem Kultystów są jeszcze małe ciemne sprawki. Dodatkowo nie będziemy pogłębiać wrażenia, że siedzieli, gapili się w kartki i akta godzinami, a potem nic z tego nie wynikło.
Wroga placówka
Typowa biblioteka lub archiwum to miejsce przyjazne. Tutaj nikt nikogo nie zeżre, chyba że pastiszowa pani bibliotekarka w okularach grubych jak pancerne szkło. Nie ma tu rzeczy bluźnierczych i plugawych, poza kilkoma pozycjami, jakie znajdują się na półkach. To jednak bardzo płytkie podejście, które marnuje potencjał miejsca. Tymczasem pojawia się pytanie: kto tu jeszcze szuka informacji i jaka wiedza spoczywa w danym archiwum.
Krótko mówiąc: jeśli gdzieś przetrzymują Necronomicon, to nie powinno być to miejsce, gdzie ludzie są zwyczajni. Biblioteka jest idealną placówką dla wszelkiej maści kultów i szaleńców. Studiowane po godzinach księgi wypaczają ludzi. Dotyczy to wszystkich, tak obsługi, jak i czytelników. To powinien być dodatkowy element: jak pożyczyć i przeczytać księgę, kiedy ma się podejrzenia, że wypożyczający są zakamuflowanymi kultystami? Co podejrzewa bibliotekarz, gdy poprosi się o tę „złą księgę” z piwnicy? Jak pracownicy sami sobie odpowiadają na pytanie, dlaczego ktoś chce przejrzeć jakieś folio po łacinie? Nie chodzi o utrudnianie życia graczom, ale o uzasadnienie fabularne. Gracze są Badaczami, a to zobowiązuje. Dlatego scenki dotyczące „walki o książki” są potrzebne. Świat gry buduje się scenami, a te mogą idealnie pokazać, kim są Badacze i że Zło czai się nawet w młodszej archiwistce pannie Susie, która od czasu pewnego rytuału na pensji nie jest „sama w swojej głowie”. To z nią zaś trzeba się dogadać i ją oczarować. Bibliotekarze to też ludzie, a nie bezmózgi personel donoszący książki.
Pojawiają się również inni czytelnicy. Co, jeśli fakt czytania De Vermis Mysteriis zostanie dostrzeżony przez kogoś, kto ma z mitami na pieńku? Jak mu wyjaśnić, że samemu nie jest się kultystą? Kultyści również mogą obserwować, kto czyta ich świętą księgę. Dodatkowy element, jakim jest wrogi Badacz Niezależny ‒ który, odkąd ma paranoję, szuka winnych śmierci swoich przyjaciół ‒ to cudowny atut w rękach Strażnika. Taki człowiek będzie łatwo podkręcał atmosferę, śledząc postacie graczy. Będzie pojawiał się gdzieś w oddali i czekał na swoją chwilę. Szaleńcy są różni ‒ tacy, którzy umieją normalnie funkcjonować, ale mają pewną skazę na umyśle, nie są tacy nieliczni. Łatwo się o tym zapomina.
Powiew nowoczesności
Żyjemy w XXI wieku, kiedy łatwo o pomoc z Internetu – trzeba tylko wykorzystywać narzędzia oferowane nam przez sieć. Jednak rzadko się tego używa. To zaś idealne narzędzia choćby do tworzenia jedynych w swoim rodzaju treści, poprawiania sztampowych ksiąg i budowania wrażenia rzeczywistej egzotyki, jeśli chodzi o kwestie dotyczące mitów.
Jest choćby Translator Google. Wspominana wcześniej księga Tajemnice Robaka w wersji spisanej z opowieści hawajskich kahunów będzie nazywać się Nā mea nui o ka ilo, a przetłumaczona na dworze sułtana w Istambule z dopiskami adeptów czarnej magii będzie nosiła tytuł Solucanın Gizemleri. Nawet najbardziej sztampowe tytuły jak Księga Mroku, już jako zapiski pewnego czarnoksiężnika z XVIII-wiecznego Sztokholmu zatytułowana Mörkens bok, będą przyczynkiem do dyskusji z bibliotekarzem, czy to Księga Ciemności, czy Zmierzchu, a w drużynie może być czymś nowym, czego jeszcze nie widzieli w żadnej przygodzie. Polecam tworzenie nowych ksiąg, żeby nie było tak, że ciągle tylko Necronomicon i Necronomicon.
Translator przydaje się także do szyfrowania wiedzy i tworzenia handoutów. Gdy przeglądamy gazety i pojawia się zdjęcie z napisem na murze: Tha Hastur math agus tha e toirmisgte a bhith a ‚fuaimneachadh an ainm gu dona!, wygląda to dużo lepiej niż kolejne Ave Nyrlathothep! Szkocki gaelicki to jeden z barwniejszych języków i można tworzyć w nim doskonałe teksty zaklęć. Pewnie, że filolodzy wyśmieją takie użycie języków i kaleczenie translatorem ludzkiej mowy, ale na potrzeby RPG jest to jak znalazł.
Podobnie z jakością sukcesów. Tutaj w sukurs przychodzi Wikipedia, skąd można pożyczać dowolną ilość cytatów, opisów i informacji. Potem to drukujemy i pokazujemy, jak dużo treści trzeba przyswoić, żeby się czegoś dowiedzieć. Można wręcz ukrywać wiadomości, gdy w tekście o dzielnicy Bostonu wpleciemy zdanie ważne dla scenariusza, że przy takiej a takiej ulicy mieszkał pan Corbitt. Teksty z Wikipedii (pamiętajcie o wklejeniu źródła, żeby lotny patrol Hiszpańskiej Inkwizycji od Praw Autorskich nie wszedł wam na sesję) można przeklejać, modyfikować, redagować, a wybór czcionek pozwoli zrobić z nich fajny artykuł, informację dla Badaczy lub rekwizyt. To również doskonałe wypełniacze do przygotowywania gazet, gdzie obok informacji o „człowieku, który ostatniej nocy został zabity trzy razy w niewyjaśnionych okolicznościach” znajdą się również fragmenty opisu ekonomii Londynu w latach 20. itd. Im więcej detali, które nie zajmują nam zbyt wiele czasu, tym rekwizyt jest lepszy. I tak zazwyczaj wycina się takie artykuły, a przynajmniej mamy tekst obramowania.
Podobnie ze zdjęciami z Internetu. Naprawdę łatwo znajduje się ilustracje dotyczące danego problemu. A to jest świetne choćby jako wspominane wcześniej nagrody pocieszenia. Zdjęcie innego dzieła sztuki z wpływami Przedwiecznych na pewno ubarwi sesję.
Podsumowując: Korzystanie z Bibliotek może być emocjonujące, a wszelkie biblioteki to lokacje, gdzie trwa życie. Każde archiwum jest inne i ma inny klimat. Są w nim ludzie, zarówno personel, jak i czytelnicy korzystający z różnych zasobów. Zaś sceny w danym przybytku przydają się, by uświadomić graczom, że Korzystanie z Bibliotek to bardzo ważna umiejętność i to bynajmniej nie wirtualna, służąca jedynie pozyskaniu śladu. Wszelkie archiwa są doskonałym miejscem, gdzie gracze mogą wczuć się w swoich Badaczy i dostrzec, że w Zewie Cthulhu poszukiwanie śladów oraz informacji jest tak samo ważne jak walka z mitami. Dodatkowo to „w miarę spokojne” miejsca, a więc gracze mogą ze sobą pogadać, pobawić się swoimi postaciami i złapać pomysł na swoje granie. Taki czas w ramach poszukiwań świetnie też buduje atmosferę, bo to Zew Cthulhu, gdzie książki mogą przerażać i często odbierają Poczytalność. Nie zapomnijcie o tym.
Powrót do R’lyeh – pobierz cały almanach za darmo!
Ten artykuł jest częścią Almanachu Strażników Tajemnic – Powrót do R’lyeh, kontynuacji kultowego Skrótu do R’lyeh autorstwa Miłosza Brzezińskiego. To zbiór tekstów doświadczonych Strażników, którzy dzielą się wiedzą o tym, jak tworzyć atmosferę grozy i napięcia podczas sesji RPG.
Pobierz darmowy Powrót do R’lyeh w PDF za darmo z naszej strony!
Black Monk Games
- RPG dla początkujących
- Przedsprzedaże i nowości
- Gry RPG
- Zew Cthulhu
- Delta Green
- Blade Runner
- Fabula Ultima
- Cyberpunk RED
- Jedyny Pierścień
- Władca Pierścieni 5E
- Brindlewood Bay
- Pendragon
- The Walking Dead
- Dragonbane
- Vaesen. Mityczne istoty
- Tajemnice Pętli
- Trophy Dark
- Coriolis - Trzeci Horyzont
- Equestria - My Little Pony
- Smoczy Jeźdźcy
- Niezależne gry fabularne
- Darmowe PDF
- Zew Cthulhu PDF
- Pendragon PDF
- Cyberpunk RED PDF
- Jedyny Pierścień PDF
- Tajemnice Pętli PDF
- Vaesen. Mityczne Istoty PDF
- Miasto Mgły PDF
- Coriolis - Trzeci Horyzont PDF
- Mothership PDF
- Equestria - My Little Pony PDF
- Fabula Ultima PDF
- Opowieści Baśniomistrza PDF
- Brindlewood Bay PDF
- Blade Runner PDF
- Delta Green PDF
- Dragonbane PDF
- Lone Wolf PDF
- Somorra PDF
- RPG dla dzieci
- Promocje
- Kości do RPG i akcesoria
- Akcesoria RPG
- Zew Cthulhu - Kości
- Jedyny Pierścień - Kości
- Tajemnice Pętli - Kości
- Cyberpunk RED - Kości
- Blade Runner - kości
- Zestaw 11 kości do Dungeons & Dragons
- Abyss
- Brokatowe
- Dwukolorowe
- Galaktyczne
- Jumbo
- Kryształowe
- Matowe
- Mini
- Perłowe
- Święcące w ciemności
- Tęczowe
- Zestawy k6
- Zestawy k10
- Kości k100
- Kości k20
- Kocie Kości
- Gry paragrafowe
- Gry planszowe
- RPG Angielskie
- Mörk Borg (ANG)
- Blade Runner (ANG)
- The Walking Dead Universe RPG (ANG)
- Dragonbane (ANG)
- Twilight: 2000 (ANG)
- Forbidden Lands (ANG)
- Coriolis (ANG)
- Symbaroum (ANG)
- Vaesen (ANG)
- Tales from the Loop (ANG)
- Ruins of Symbaroum 5E (ANG)
- The One Ring (ANG)
- The Lord Of The Rings™ (ANG)
- Indie & OSR RPG (ANG)
- Outgunned (ANG)
- Mutant Year Zero (ANG)
- Alien (ANG)
- Polecane
- Materiały Hobbystyczne
BĄDŹ NA BIEŻĄCO!
Dołącz do najlepiej poinformowanych graczy w Polsce! Podaj swój adres e-mail, a będziemy Cię informować o przedsprzedażach, promocjach i nowościach w naszym sklepie!