POZNAJMY ERIADOR
Pierwsza kampania do Jednego Pierścienia 2ed nie jest ciągiem przygód i wydarzeń, występujących jedno za drugim. Od samego początku, założeniem tej edycji była sandboxowa eksploracja krainy Eriador.
Cóż, "Kroniki Samotnych Krain" świetnie sobie z tym radzą. W ciągu 5 przygód, drużyna zdąży odwiedzić Tharbad, Bree, Long Daer, Góry Błękitne, podnóża Gór Mglistych, okolicy jeziora Evendim, a nawet Angmarskie pogranicze... Co ważne, wszystkie te wędrówki idealnie zazębiają się z materiałami, które otrzymaliśmy w dodatku "W Ruinach Utraconego Królestwa". MG może bez nadmiernego wysiłku połączyć przygody w pasujący do swojej wizji sposób dodając po drodze kilka Tajemniczych Miejsc, a geografię miejsc na sesji wzbogacić o opisy regionów oraz miejscowości, jak Tharbad, Harmelt, Dwór Królowej i tak dalej. A na tle tego wszystkiego będzie widniał cień Góry...
GÓRA AMON GURUTHOS
Mroczne miejsce, zrodzone z nienawiści Morgotha w pradawnych dniach. "Wyprawa do Amon Guruthos" to finalna, szósta przygoda dodatku "Kroniki Samotnych Krain". Jako jedyna, raczej nie nadaje się na losowy jednostrzał lub sidequest. Ten scenariusz, to apogeum przygód drużyny bohaterów Eriadoru. Kiedy wyruszą na północ, dalej, niż sięgają góry Angmaru, dalej, niż osady narodu Lossoth, aż do zrujnowanej wieki temu krainy Pierwszego Nieprzyjaciela. Tam czeka na nich prawdziwe wyzwanie w miejscu, gdzie Cień czuć w każdym wdechu zimnego powietrza. Mrok Amon Guruthos przenika przez każdą przygodę “Kronik Samotnych Krain”... To zło czaiło się nad Eriadorem od wieków, budząc się w czasach triumfów Morgotha i Saurona, po to by ponownie zapadać w sen, gdy Nieprzyjaciel zostawał osłabiony.
"Wyprawa do Amon Guruthos" to wspaniały finał zarówno dla dodatku “Kroniki Samotnych Krain”, jak i dla dowolnej kampanii w Śródziemiu. A o bohaterach, którzy wrócą z tej przygody, jeszcze przez dziesięciolecia będą śpiewać pieśni.
I właśnie tak się prezentuje szósta przygoda oraz kampania Kroniki Samotnych Krain.